Spieprzaj dziadu!
22 październik, 2007 autor hlb
Trzeba bylo widziec te tlumy przed konsulatem w Londynie. Przewaznie dwudziestoparolatkow, czasem godzine jadacych do punktu wyborczego, stojacych w kolejce na zimnie nastepne 2-3 godziny. Tylko po to zeby przekazac Panu Prezesowi jedna wiadomosc. Mniej wiecej taka - parafrazujac slowa Malego Brata:
Zdajemy sobie sprawe, ze dla wielu z natury nieudolnych osob posady rzadowe byly punktem docelowym w poszukiwaniu lepszego zycia. Emigracja zdaje sobie z tego sprawe i nie unika odpowiedzialnosci.
Wewnatrz konsulatu byl taki tlok, ze ludzie nie czekali na miejsca w kabinach, tylko skreslali oparci o sciane, parapet, nawet o sama urne. Nie pamietam takich wyborow od lat. Wiem co mowie, bo tez tam wczoraj bylem.

Brzmi jak relacja z Hagi, chociaż my staliśmy tylko jakieś 20 minut
dokładnie tak było, sam skreślałem na kolanie, uroku sytuacji dodawał Marcinkiewicz stojąc za nami w tej samej kolejce (nie krzyczał YES YES YES tym razem)
Mnie te tlumy mlodych przy urnach z jednej strony ciesza, z drugiej zas po raz kolejny okazuje sie, ze Polacy wola zrywy niz codzienna prace na rzecz demokracji. Ciekawe ile z tej “troski” zostanie przy nastepnych wyborach. Nie moge sie oprzec porownanu do tego co dzialo sie po smeirci JP2. SMSy, lancuszki, sruszki, nocne palenie swiec i inne cuda na kiju. Wszyscy strasznie przejeci i tacy dobrzy. A na co dzien chamstwo i typowo-polackie kopanie dolkow.
Oliveira:
20 minut to jest nic! Czekanie ponizej godziny nie podpada pod kombatanctwo.
mrcog:
Marcinkiewicz moze byc zadowolony ze nie stal przede mna, bo musialby krzyczec cale dwie godziny: NO, NO, NO.
mattek:
swieta prawda. ale zobaczyc glupia mine kaczynskiego - BEZCENNE.
Zapraszam do zadawania pytań panu DONALDOWI.
Panu Donaldowi trzeba pomóc! Trzeba, by w ogromie zajęć nie zapomniał co OBIECAŁ.
http://cudpanadonaldatuska.wordpress.com/
Zapraszam!
a ten Zły Tatuś nie chce mnie zabrać do irlandji…
[...] swoim glosem wystanym w kolejce zrobilem go premierem. I dlatego teraz mowie co widze: pokolenie JP2 ze swoja [...]
[...] Tusk… cos mi sie przypomina Przypomnialo mi sie dzis rano w metrze, ze jakis czas zrobilem Donalda Tuska waszym premierem. Nie wiem dlaczego mi sie to przypomnialo. Moze dlatego, ze we wtorkowe poranki [...]