RP4: zycie po zyciu
23 październik, 2007 autor hlb
Stojac tam gdzie stalo ZOMO - czyli w wyborczej kolejce pod konsulatem - zastanawialem sie, co zrobilbym gdyby przyszlo mi te dwie godziny spedzic w towarzystwie Marcinkiewicza. A byli tacy ktorym sie to trafilo. Pewnie co i rusz z nudow nagabywalbym go: Kaziu, Kaziu, powiedz ‘yes, yes, yes’ i zrob lapkami tak jak wtedy.
Czekajac na “nowy 13 grudnia” nie stalem na szczescie obok pacynki porzuconej przez Kaczynskiego. Stalem za to w jednym froncie z zabojca ksiedza Popieluszki, czyli Adamem Michnikiem. A takze z Grzegorzem Piotrowskim, tworca “Gazety Wyborczej - Fakty i Mity”. Bylem tam, bo zmanipulowala mnie TVP, prowadzona wilgotna reka Pontona-Urbanskiego, zausznika Prezesa jeszcze od czasow PC.
Kaczynski zrobi wszystko zeby nie bylo nudno. Wiec jesli martwicie sie, ze bedzie wam brakowac PiSich pogadanek Bylego Prezesa Bylej RP4, to sie nie martwcie. Sadzac po dziarskich komentarzach do wlasnej porazki, Prezes ma sie dobrze. Pewnie teraz on bedzie prezydentem, a Sobowtor bedzie wylacznie wieszal ordery i wreczal kwiatki.

No dobra ale chyba czas wrócić na H2POL
Tyle ciekawych tematów się nazbierało, Betanki, Watykan wkurzony noblem ?
pozdrawiam
swego czasu sadzilam,ze pis nie zaszkodzi bo cala para pojdzie w gwizdek -niestety zaszkodzil jak cholera ale na szczescie “to se juz nie vraci” posprzatamy bo trzeba ale “odzyskalismy Polske”, przy twojej pomocy rowniez skoro chcialo ci sie stac w kolejce jak niektorzy mowili po demokracje, pozdrawiam
@ arundati.roy:
to se juz ne vrati? - oby, oby…
tez mam taka nadzieje, nie chce pamietac czyja jest matka!